Piractwo, – czym jest dla ludzi i artystów? I
ACTA
Panie, panowie, politycy i nasi
kochani Artyści, piszę ten artykuł by napisać, co myślę i co mnie gryzie,
bo w końcu od tego jest Internet. Więc proszę poczytać do końca, bo
długo myślałem na tym, co chce przekazać.
Zacznę temat od istotnej rzeczy,
czyli kontakt artysta – fan. Rozumiem, że każdy chcę mieć wynagrodzenie
za swoją prace, to logiczne. Ale zastanówmy się jak wygląda
sytuacja fan = fan = artysta. Więc pan Student kowalski czyta w sieci,
informacje o muzyce, o nowościach, w sieci piszę dużo o
zespole x, kupuje , bo głośno o tym zespole i zaciekawił się, potem
słucha płytki, spodoba się mu i jak każdy normalny człowiek chcę się podzielić,
że znajomymi odkryciem i tu 1 pytanie! Jak Kowalski
opowiada o płycie, może tak à
( - się ma, - no się ma, co tam słychać? a wiesz kupiłem płyty z tą i tą piosenką,
a co to, kto to śpiewa…) czy może tak à(
się ma, no się ma, co tam słychać, a kupiłem płytę zespołu x, a no
ostatnio głośno o nich, fajna?) Ja znam odpowiedź z swojego doświadczenia,
a wy? Ludzie lubią się chwalić i dzielić się dobrymi informacjami, więc
pochwalenie się płytą o zespole, co jest na topie, jest potocznie
nazywane cool , lub na czasie. Podobnie jest z filmami, znajomy się pyta znajomych,
na jakim filmie byli w kinie lubi, jaki oglądali i pytają ich o opinie, albo
sprawdzają opinie użytkowników w sieci . Rozumiem, że to ciężka sprawa dla
artystów, bo konkurencja duża. Więc co robić by jakoś się wybić i
jak Znaleźć stałych fanów. Moje skromne zdanie jest takie, że
najlepiej to się robi przez interakcje z fanami, z ludźmi, szczególnie z młodymi,
koncerty, portale, media, czasopisma, spotkania. I tu się nasuwa kolejne ważne pytanie.
Kochani Artyści, nie jestem artystą,
więc pytanie do was, co ważniejsze ilość zer zarobionych z płyty,
filmu czy interakcja z fanami?? Z mojego punktu widzenia, Jeśli artysta
liczy na duży zarobek z płyty czy z filmu, lub innego produktu to
powinien liczyć się z tym, że moda się zmienia, a młodych przyciąga popularność ,
więc wybierają to, o czym się mówi w towarzystwie, bo chcą być na czacie i być
w temacie. Chcą być cool. Moje zdanie jest takie , że
młodzi inwestują w to, o czym się dużo mówi, co rzecz jasna,
wyjaśnia badania , dlaczego najczęściej inwestują w kulturę młodzi,
którzy najczęściej pracą. Chętnie bym płacił za wszystko, gdy bym
miał taką możliwość, ale trudne czasy, wiecie tak jak i my wiemy, że
gospodarka siada, szczególnie w Polsce, choć politycy zaprzeczają.. Paliwo,
jedzenie, wszystko idzie w górę… a wypłaty te same, lub mniej .
Korzystamy z kina, filmów dvd, płyt muzycznych, koncertów ,
ale w granicach swych możliwości. Fakt ściągniemy MP3 , bo to kilka minut
i mamy dużo piosenek, ściągamy filmy, bo to tańsze niż codzienne kino, jeśli
jakaś płyta nam się spodoba to kupimy ją, bu używając często pirackie wersje,
niszczymy je i chcemy się pochwalić, że jesteśmy na czasie ,
tak samo z filmami czy książkami ( np. ściągam booka książkę, jak mnie
wciąga to kupuje ją jak mam kasę, jak nie, to trudno – kupuje, bo wygodniej
czytać na łóżku niż przed monitorem) nie mając kasy, też chcemy
obcować z kulturą, bo jest nam potrzebna. A jak nie mamy kasy na
oryginał, ale mamy pirata, to powiemy znajomym, jaki super film, jaka super muza,
jaka super książka, to lepsza reklama niż reklamy w TV, ktoś na pewno kupi - na
zasadzie domina. Uwierzcie mi. Proste pytanie dla was Artyści , czy
macie swój film?, Płytę, książkę, która jest popularna?
I nie zarobiła dla was? . Pamiętajcie, że każdy jest ofiarą
gospodarki i systemu, jako hydraulik, powinienem mieć na godzinę 15zł, a nie 9zł.
Każdy odczuwa system , jaki mamy.
Kolejne pytanie, czy dla wasz
Artyści , liczy się zarobienie jak najwięcej, czy też jak
największe przesłanie dla ludzi?. Znam odpowiedź Artystów, których cenie,
szanuje całym swym sercem. Brak piractwa może i mniej wam daje
zarobić niż jest to możliwe, ale pewne jest jedno,
brak piractwa, sprawi, że wielu ludzi przestanie korzystać z kultury, i kultura
będzie zanikać, czy tego chcemy dla naszych dzieci??? Żal
mnie ściska za serce, że mój syn czy córka mogłyby żyć w kraju
biednym gospodarczo i kulturalnie . Do tego bez demokracji … dla
mnie to straszna wizja. Teraz może coś o nasz, czyli fanach .
Od czego by zacząć, hm, może od
tego, że na leże do klasy robotniczej a także studentów, co muszą sami
zarobić na naukę i życie. Więc mam nadzieje, że pisze także w ich imieniu, przy
najmniej w większości . Warto wspomnieć , że średnia zarobku w naszym
regionie to 1, 500 -2, 500 tys. złoty z nadgodzinami fuchami .
Koszt mieszkania, albo domu to 1000zl tak na oko, jedzenie to kolejne tysiąc zł,
bilet czy paliwo to 200-400zł, nauka też kosztuje. Potrzeby takie jak buty,
ubrania, choroba - czyli leki, lekarz czasami. Można dodać Internet 50zl,
TV, chemia, kosmetyki. Zauważyliście to, co napisałem? Patrząc na te
zarobki, wyobrażając te wydatki, to już przekroczyłem je, lub wyjdzie,
co do grosza. Polak jest zdolny, potrafi 16 godzin dziennie pracować, nawet
soboty i niedziele, do tego uczyć się, jeśli chodzi o studentów. Może
niektórym ciężko w to uwierzyć, ale taka jest prawda, a bywa, że jest gorzej, znam
rodziny, co mają 1500 zł studenci , co tyle mają. Możemy
podziękować za to naszym politykom, takie są realia.
Pomyśleć teraz teoretycznie, chcę
obeżreć film po pracy, odpocząć, lub posłuchać muzyki spokojnie nie
słuchając wiadomości o tragediach, bo, po co się bardziej dołować. U nas film w
kinie 17 zł w weekend na osobę, dzieci mają mniej, ale to szczegół, zabierzmy
rodzinę, lub partnerkę, partnera to 60-100zł za 1 wypad, ale kto chcę oglądać 1
film miesięcznie. A jeśli nawet, to zakładając , że w miesiącu jest
6 filmów, to mamy wybrać ten 1? A twórcy będą się zastanawiać, kto w
miesiącu ma szczęście? Nie zapominając , że tylko czasami w weekend
mam czas. Tak jak wielu i nie każdy mieszka w dużym mieście, gdzie ma
kino pod ręką. Idziemy na 1 film z rodziną, potem kupuje 1 książkę w miesiącu,
jeśli będę mieć pecha i kupie kilka książek, które okażą się lipą, to
zrezygnuje z kupowania - może być taka reakcja u ludzi, kupuje płytę z muzą. Do
tego spodnie, oryginalne, to pewnie jakieś 100 -200zł, buty oryginalne ,
bo przecież podróbki są nie legalne. Idę do babci, ona ma emeryturę 800zł, potrzebuje
leków, ale wycofali podróbki, więc zamiast 200zł, musi
dać mi 500zł na leki, płacz , bo nie ma na życie, więc co zrobić?, Pomogę
babci ( myślicie jest TV? Tak, chcecie oglądać cały czas to samo? Gdy
w necie piszę o nowościach, myślicie można słuchać radia, to prawda, ale czemu
nie mogę słuchać piosenek, jakie lubię? Każdy ma swój gust ) itd.
Itd. Normalnie zaszaleje za moją wypłatę; D w Praktyce
to raczej nie możliwe, życie zmusi mnie do zrezygnowania z tego, co lubię i
potrzebuje dla duszy.
Pod sumując piractwo czy to zło?
Jeśli ktoś na tym zarabia na duża skale, to owszem, to wykorzystywanie
czyjeś pracy dla własnego zysku! Nie ulega to wątpliwości. Jeśli ktoś taki jak
ja ściąga, to jest to może nie legalne, ale potrzebne społeczeństwu,
szczególnie w naszych czaszach.Kultura nasz kształtuję, rozwija. Takie
moje zdanie. Jeśli władze zabiorą nam to, to kultura zaginie a kraj będzie
smutny i dobity!! To zabije nasz, jako społeczeństwo. Nasz, jako fanów,
tak i cała resztę, i kogo będzie stać, ten ucieknie z polski , bo nie
zostanie nic!!